radość o poranku. znów o rok starsza w nowe choroby bogata i coraz trudniej z miejsca stałego wyruszyć to podwóreczko i kasztanowca parasol ukoją serce radością napełnią duszę. nie ma tu kogoś by pielęgnował te cuda dzikość się wkrada w każdy najdalszy zakątek nieokiełznaną fantazją – wolność natury anula, nie ukrywam czytałam ten wiersz z wielką ciekawością, ponieważ takiej wsi nie znałam bardziej z książek lub z filmu;) Lecz na koniec dostrzegłam Twoje przesłanie, które tak ciekawie skryłeś i pragnę przypomnieć te słowa, które są kluczem do wiersza cyt. "Niech na całym świecie wojna, byle Polska wieś "Pieśń o spustoszeniu Podola" jest najmocniej wzruszającym dziełem Kochanowskiego o charakterze patriotycznym. Jest dowodem na wielką miłość poety do ojczyzny z jednej strony, a z drugiej wyrazem niepokoju o jej dalsze losy. Osobą mówiącą w pieśni jest przedstawiciel ogółu społeczności, ponieważ do niej przecież należy Karolina -Córka Polskiej Ziemi. Dziś zamieszczam wiersz napisany na temat Błogosławionej Karoliny Kózka młodej dziewczyny nastolatki która w obronie czystości została zabita . Żyłaś zwyczajnie pośród rodaków. skromną i prostą byłaś dziewczyną. niosłaś naukę o Panu w niebie. teraz tam gościsz -On przyjął Ciebie. Nic dwa razy. To zdecydowanie jeden z najpopularniejszych wierszy polskiej noblistki. “Nic dwa razy” to uniwersalny utwór będący nawiązaniem do heraklitowej maksymy panta rhei . Szymborska w prostym, nawiązującym budową do piosenki wierszu prezentuje ulotność każdej chwili i ich całkowitą niepowtarzalność . Na wsi wiosną jest głośno i wesoło. Zewsząd słychać gdakanie kur, kwakanie kaczek i szczekanie psów. Przeczytaj wiosenny wierszyk Wand Chotomskiej! Wiosenne wiersze i piosenki dla dzieci. 68B77. Więcej wierszy na temat: Przyroda « poprzedni następny » Zboża wesołe w słońcu, jak morze złote falują. Na pola żółtym końcu, srebrne brzozy obraz malują. A kiedy ktoś chce odpocząć, usłużnie go do siebie tulą. Na szerokim niebie, chmury biegną wiersze szemrocąc, śpiewając kołysankę uroczo się kulą. I już zasypiasz w nocy ramionach, i tak Ci dobrze, że tylko byś słuchał, marzył, usypiał.... Królem jest tu księżyc i gwiazdy w złotych koronach... Tam krzak zaśpiewał, tu wiatr zachrypiał... Już ziemia szepcze kołysankę cichutko A chmury płyną błękitną łódką. I nie chcą się zatrzymać, Chcą pozostać przy Nas... Napisany: 2006-06-18 Dodano: 2006-06-11 21:29:55 Ten wiersz przeczytano 3916 razy Oddanych głosów: 1 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej » Tyś wieś ma kochana,Tyś wieś niezamożna,Dla mnie niebywała,pokochać Cię się wychowałam,tam gąski pasałam,miałam koleżankiod piłki, przy lesie,gdzie echo się niesie,a w lesie huśtawka,dziecięca po łące,widziałam zającei trawkę zgrabiałami snopki na grzyby,bałam się kaczeńcei puszczałam jagody,skakałam do wody,kochałam motylei piękno piękne Jezioroa w nim czysta woda,klekocący bociekwsi uroku jeziorze sitowiea nad wodą z dzieciństwate piękne kaczki kwaczącei kurki w kurnikui kogut na płocie- jego kuku-ryku!I łąki pachnącepolnymi kwiatamii ptaki lecącepo niebie „kluczami”.Brodzące pod lasemdostojne żurawiei koniki polnei rosa na śpiew leśnych ptakówi stukot dzięcioła,polnymi ścieżkamisam las cię przywoła…W lesie na polaniesarny i jeleniei inne zwierzętawszystkich nie wymienię...I sady kwitnącei słoneczko w lecie,i żniwa, wykopki,piękna „złota jesień”.A w zimie śnieg biały,na łyżwach „figurki”,jazda na saneczkachz „górki na pazurki”!Pamiętam wsi piękną,jedyną urodęi tęcze po deszczuhmm…pijącą drogę do szkoływidzę w swojej głowiei wiatrak na górcew bliskim się wychowałam,piosneczki śpiewałam,na zielonej łączcekróweczki pasałamChoć jam już niemłoda,siwe są me skronie,Tyś mnie wykarmiła,nie zapomnę o wieś ma kochana,Tyś wieś moja polska,tam sąsiad, sąsiadkazawsze taka każde wspomnieniemoje łzy Wieś jest mi wieś ma Rodzinna,Tyś wieś ma tylko tęsknotapo Tobie z niej wyjechała,jam od Niej Was Wszystkichz łzami pod autor- Jadwiga Urszula Szczęśniak (z domu Łabuńko)(obrazki z internetu) Nie było takiej epoki w dziejach literatury polskiej , by w jej utworach nie znalazły odbicia, problemy wsi, jej kultura, przyroda, stosunki społeczne. Obraz wsi jest chyba najczęstszym tematem utworów literackich , zarówno w poezji jak i w prozie. Obrazy te są bardzo różne. Zależą od epoki w której dzieło powstało, od poglądów autora, który je pisał, jak też od intencji które mu przyświecały. W okresie odrodzenia wieś jawiła się pisarzom jako miejsce, gdzie można osiągnąć pełnie ludzkiego szczęścia. Zarówno Rej jak i Kochanowski, wychwalali „wczasy i pożytki wsi” . Rej w „Żywocie człowieka poczciwego” ukazywał rozkosze życia ziemiańskiego. Kochanowski w „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” podkreślał, że życie na wsi zabezpiecza człowieka przed wszelkimi niebezpieczeństwami, jest godne nie zmusza do żadnych nieuczciwych czynów, daje niezależność i pełnię zadowolenia. Stały kontakt z przyrodą ma uszlachetniający wpływ na ludzki charakter, sprawia, że człowiek, czuje się szczęśliwy, radosny, życzliwy ludziom. Nie wiedzieli ci pisarze, że praca na wsi jest uciążliwa, że nieraz zabiera zdrowie, bo sami nie pracowali ciężko na roli. Byli właścicielami dużych majątków ziemskich i to, co na wsi jest najcięższe i najgorsze omijało ich. Podobnie wyidealizowany obraz wsi przekazali nam w swoich sielankach, polscy poeci sentymentalni: Franciszek Karpiński i Dionizy Kniaźmin. Na wzór starożytnych sielanek Teokryta i Wergiliusza ukazywali romantycznych pasterzy, którzy na tle pięknej przyrody paśli nad strumieniami owce, grali na fletach i wyznawali sobie miłość. Były to obrazki bardzo piękne i wzruszające ale niestety nieprawdziwe. Przykładem takiej sielanki może być „Laura i Filon” Karpińskiego, w której oboje kochanków spotyka się pod jaworem, by przekomarzać się i mówić o miłości. Okres romantyzmu stworzył odmienny klimat wsi. Poeci dojrzeli wielka wartość w kulturze, ludowych balladach, podaniach i obrzędach wiejskich. Nawiązywali do nich i przez nie jak przez pryzmat widzieli polską wieś. Akcja większości ballad i romansów Mickiewicza dzieje się na wsi. Jest to wieś specyficzna. Dzieją się tu rzeczy nadzwyczajne w atmosferze, dziwności, czarów, fantastyki, ludowych wierzeń. Bohaterowie to strzelec, wiejskie dziewczęta, miejscowy „pan”. Życie bohaterów ballad powiązane jest ściśle z przyrodą, a przyroda ma wiele cech ludzkich: współczuje, pomaga, karze za zły czyn. Zupełnie inaczej widzą obraz wsi ci pisarze, którzy poza pięknem przyrody i urokami życia wiejskiego, dostrzegali na wsi ciężką dolę chłopa pańszczyźnianego, wyzysk, ciemnotę, prostactwo, choroby i nędzę. Pierwszy ukazał ciężką dole chłopa Szymon Szymonowic w krótkim obrazku – sielance pt. „Żeńcy” . W upale żniwnego dnia wiejskie kobiety zrzynają sierpami pańskie zborze. Chodzi miedzy nimi ekonom zwany „starostą” z nahajką i bez litości smaga nią po plecach, jeśli któraś ze żniwiarek wolniej pracuje lub chce się na chwile rozprostować. O ciężkiej doli chłopa pisali najwięksi pisarze i politycy okresu oświecenia. Ubóstwo i ciemnotę chłopa ukazywał w przejmujący sposób Stanisław Staszic w swoich „Przestrogach dla Polski” pisał, że nigdy Polska nie stanie się krajem silnym i wolnym, póki ten który ojczyznę „żywi i broni” jest niewolnikiem żyjącym w ubóstwie, ciemnocie i zacofaniu. Upominano się też o sprawiedliwe prawo dla chłopów i ukrócenie samowoli szlacheckiej, od której polski chłop był całkowicie uzależniony. Ciężka dola ludzi wiejskich była tematem wielu utworów literackich, przez całe wieki aż do czasów nam współczesnych. Pisali o niej też pisarze pozytywistyczni, m. in. Bolesław Prus w noweli „Antek” , Henryk Sienkiewicz w noweli „Janko muzykant”, „Za chlebem” oraz Maria Konopnicka w wielu swych wierszach m. in. „Wolny najmita” czy „Świecą gwiazdy” . Z tych utworów wyłania się smutny i ponury obraz wsi. Chłop żyje w nędzy, na granicy biologicznego wyniszczenia. Pracuje ponad siły, ale nie korzysta z efektów swej pracy, bo jest to praca dla pana. Nawet gwiazdy na niebie na które spogląda, orząc nocą swój nędzny zagon, bo cały dzień pracuje na pańskim, nie są jego – jak ironicznie pisze Konopnicka w wierszu „Świecą gwiazdy świecą”- tylko pana, księdza dobrodzieja i organisty. Szczególnie bolała pisarzy sprawa wiejskiego dziecka. Wiele wierszy i utworów prozą poświecono w tym okresie temu właśnie problemowi. Dzieci wiejskie w większości nie chodziły do szkoły. Marnowało się na wsi wiele jednostek wybitnie uzdolnionych. Głodowały jak ich rodzice. Od najmłodszych lat pracowały. Nie było opieki lekarskiej to też często umierały. Literatura XX wieku stworzyła realistyczny obraz wsi. Powstały utwory wybitne, które zgodnie z prawdą historyczną ukazywały wieś polską i żyjących na niej ludzi. Pierwszym i najznakomitszym dziełem są „Chłopi” Władysława Reymonta, powieść za, którą jej autor otrzymał w 1924 roku Nagrodę Nobla. Ukazuje ona szeroki, panoramiczny obraz życia we wsi Lipce w ciągu jednego roku. Autor zawarł w powieści ogromną wiedzę o życiu chłopów lipeckich. Ukazał cały trud i patos pracy na roli, różnorodność ludzkich charakterów, specyficzną mentalność ludzi wiejskich, ich moralność a także ogromną miłość do ziemi i żądzę jej posiadania. Mamy też w „Chłopach” bogaty obraz obrzędów, zwyczajów, szczegółów dotyczących wiejskiego życia. Zobrazowana została złożoność życia wiejskiego: ubóstwo, zamożność, miłość, zawiść, chłopskie pijaństwo i solidarność chłopska w chwili zagrożenia. „Chłopi” są najwybitniejszą powieścią na temat wsi polskiej, najpełniej i najwierniej oddającą prawdę o życiu polskiego chłopa na początku XX wieku, o jego trudach, uczuciach, pragnieniach, radościach i niedolach. Obraz wsi znalazł też odbicie w twórczości wielkiej polskiej pisarki Marii Dąbrowskiej. Jest on świetnie odmalowany w największej jej powieści pt. „Noce i dnie” . Życie w dworku, dzierżawcy Bogumiła Niechcica, przeplata się i wiąże z życiem ludzi dworskich, tych z czworaków. Praca na wsi jest bardzo ciężka, mozolna i nigdy nie kończąca się. I tak pracują nie tylko fornale i parobcy. Może inaczej, ale też bardzo ciężko pracuje ich pan, dzierżawca Niechcic i jego żona Barbara. Łączy wszystkich głębokie przekonanie, że ziemia ma swe wymagania i obowiązkiem człowieka wsi jest te wymagania spełnić bez względu na pogodę, porę roku czy sprawy osobiste. Bo zebrać plon – to znaczy zapewnić sobie i innym byt do następnego roku. Obraz charakterów ludzi wiejskich zawarła Dąbrowska w zbiorze swoich nowel pt. „Ludzie Stamtąd” . Wyłania się z nich skomplikowany, odkrywczy obraz mentalności ludzi stamtąd, tj. służby folwarcznej, robotników i robotnic rolnych. Opisując różne wypadki i losy życiowe tych ludzi, autorka ukazuje z wielką doza zrozumienia i humanizmu bogatą psychikę tej warstwy społecznej. Wbrew stereotypowemu przekonaniu wykazuje, że są to ludzie obdarzeni wielkimi, silnymi uczuciami: gorąco kochają, są namiętni, honorowi, mają godność swa własną moralność, której wiernie przestrzegają. Nowele te uzupełniają realistyczny obraz wsi przedstawiony w literaturze okresu międzywojennego. Z nurtem realistycznym związany był nurt naturalistyczny w literaturze polskiej. Wiązał on ściśle życie ludzkie z przyrodą i przeniósł mechanicznie do świata ludzkiego prawa rządzące światem przyrody. Uważał więc, że wśród ludzi także obowiązuje prawo walki o byt, prawo silniejszego do przetrwania kosztem słabszego oraz do zachowania życia za wszelką cenę. Przedstawicielem naturalizmu polskiego był Adolf Dygasiński. Niemal w całości poświecił on swą twórczość, przedstawieniu życia ludzi związanych z przyroda, tj. ludzi wiejskich. Obraz wsi w jego utworach- to obraz walki o utrzymanie się przy życiu, o zdobycie pożywienia, przetrwanie i pozostawienie po sobie potomstwa. Taka postawa dotyczy w jednakowym stopniu, ludzi i zwierząt, jak i całego pozostałego świata ożywionego. Najlepiej obrazuje postawę pisarza nowela pt. „Co się dzieje w gniazdach”. Opisuje w niej równolegle życie wieśniaka, jego żony i dwóch synków oraz życie w gnieździe ptasim wybudowanym w tym gospodarstwie. Ukazuje wiele podobieństw w życiu rodziny ptasiej i ludzkiej. Autor widzi, że szansę przeżycia mają tylko jednostki najsilniejsze, tak w świecie zwierząt jak i ludzi. Doprowadza to do wniosku, Ze ciężka dola wieśniaka i przedwczesna śmierć dzieci słabych i wątłych, to nieuniknione skutki działania praw przyrody, które są niepodważalne, bo ustanowione przez naturę. Przez obraz wsi niektórzy pisarze wyrażali pewne myśli i uwagi uniwersalne np. o sytuacji całego społeczeństwa polskiego czy też dotyczące innych spraw ogólnych. Tworzyli obraz wsi na kształt symbolu, który miał wyrazić uniwersalne Ogólne treści. Takim utworem było „Wesele” Wyspiańskiego. Rozśpiewana wiejska chata w której bawią się na wiejskim weselu chłopi i przedstawiciele krakowskiej inteligencji, staje się symbolem całego polskiego społeczeństwa. W weselu uczestniczą oświeceni i dość zamożni chłopi z podkrakowskiej wsi Bronowice. Są przywiązani do tradycji, świadomi swej siły „Chłop potęgą jest i basta” , niechętni do podejmowania spraw, które nie dotyczą ich samych. Mają świadomość swych możliwości, wspominają krwawe chłopskie powstania, wiedzą, że inteligencja od lat wskazuje na nich tj. na chłopstwo jako na największa siłę w narodzie. Ale gdy los daje im w ręce „złoty róg”, którego głos poderwał by cały naród do walki o niepodległość, nie potrafią na nim zagrać, spełnić swej historycznej roli. Róg zostaje zgubiony, a chłopi tak samo jak chłopomańska inteligencja zatańczą obłędny chocholi taniec. Obłędny chocholi taniec niemożności. Jest w tym symbolicznym obrazie głęboka krytyka warstwy chłopskiej i jej historycznej roli w narodzie polskim. Wiejskim weselem posłużył się też jako symbolem Sławomir Mrożek w opowiadaniu pt. „Wesele w Atomicach” Wyszydza w nim i ośmiesza bzdurne nonsensowne wprowadzanie tzw. nowoczesności do tych dziedzin życia, których wartość polega właśnie na tym, że są nie nowoczesne tradycyjne. Wieś u Mrożka wyposażona jest w całą technikę atomowo – komputerową, ale jednocześnie pije się tu jak za czasów sarmackich i bije sąsiada, tyle, że nie nożem jak dawniej lecz strzela do niego z rakiety. Opowiadanie jest zabawną satyrą na sztuczne wprowadzanie na wieś najnowszej techniki, podczas gdy równocześnie nie następują zmiany w mentalności, kulturze i wiedzy ludzi wiejskich. Nie ma w literaturze polskiej jednego, uniwersalnego obrazu polskiej wsi, który można było by uznać za ten w pełni prawdziwy. Jest tych obrazów wiele. Nakładają się na siebie i przenikają się. Każdy z nich zawiera w sobie pewną część prawdy o wsi polskiej. Są one tak samo różnorodne jak różnorodne jest życie na wsi i jak odmienny jest każdy człowiek, wszystko jedno czy mieszka na wsi czy w mieście. Najpiękniejsze wiersze patriotyczne na Święto Niepodległości 2021. Rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości wypada 11 listopada 2021 roku. To wyjątkowe święto dla wszystkich Polaków. Z okazji tego dnia warto przypomnieć sobie najpiękniejsze wiersze, które przepełnione są miłością do ojczyzny. Najpiękniejsze wiersze patriotyczne na Święto Niepodległości 2021„Polska”Antoni SłonimskiI cóż powiedzą tomy słowników,Lekcje historii i geografii,Gdy tylko o niej mówić potrafiKrzak bzu kwitnący i śpiew jej granice znajdziesz na mapach,Ale o treści, co je wypełnia,Powie ci tylko księżyca pełniaI mgła nad łąką, i liści się, synu, gdzie jest i jaka?W niewymierzonej krainie w każdym wiernym sercu Polaka,Co o nią walczył, cierpiał i szumie gołębi na starym rynku,W książce poety i na budowie,W codziennej pracy, w życzliwym słowie,Znajdziesz ją w każdym dobrym patriotyczne - najpiękniejsze wierszyki „Oblicze Ojczyzny”Tadeusz RóżewiczOjczyzna To Kraj Dzieciństwa,Miejsce Urodzenia,To Jest Ta Mała Miasteczko, Wieś,Ulica, Dom, Podwórko,Pierwsza Miłość,Las Na Horyzoncie, Dzieciństwie Poznaje SięKwiaty, Zioła, Zboża,Zwierzęta,Pola, Łąki,Słowa, Się Początku OjczyznaJest Blisko,Na Wyciągniecie Później Rośnie,Krwawi, w Gdyni, Piotr Hukało "Hymn do miłości ojczyzny”Ignacy KrasickiŚwięta miłości kochanej ojczyzny,Czują cię tylko umysły poczciwe!Dla ciebie zjadłe smakują truciznyDla ciebie więzy, pęta kalectwo przez chwalebne bliznyGnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe,Byle cię można wspomóc, byle wspierać,Nie żal żyć w nędzy, nie żal i poezja patriotyczna - wiersze o ojczyźnie. 100-lecie odzyskania niepodległości„Tu wszędzie Polska”Tadeusz KubiakTu, gdzie jest dom nasz, twój i mój,gdzie lasy są i rzeki nasze,gdzie każdy ojciec szedł na bój,gdzie Biały Orzeł na w Gdańsku Neptun lśni trójzębem,gdzie nad Krakowem dźwięczy hejnał,gdzie wolna droga wiedzie w zboże,gdzie chwiejna trzcina na się tu rodził, ojciec i wuj,tu się rodziła twoja orał ziemię, wdychał kurz,a jego dom to nędzna klucz żurawi nad łąkami,gdzie Mysia Wieża ponad Gopłem,w Szczecinie biały transatlantyk,w morzu stalowy, czujny wiosną słowik w krzakach gęstych,jesienią rżyska snute dymem,gdzie latem słońce nad Bałtykiem,a zimą świerszcze za dom poety w Czarnolesie,gdzie nurtem śpiewnym płynie biały sad jest, czarny węgiel,tu wszędzie Polska, tu - Ojczyzna!„Twój dom”Wanda ChotomskaJest w każdym naszym słowie,a słowa są najprostsze -chleb, mama, dom gościnny,i Wisła, i jest w czerwieni maków,i w białych kwiatach wiśni,w piosenkach wszystkich ptakówi w każdej naszej mazurku chopinowskim,i w czarnym węglu Śląska,i tu, gdzie serce mówi,że to jest właśnie Rocznica Odzyskania Niepodległości RP„Kto Ty jestes? Polak mały!”Władysław BełzaKto ty jesteś?Polak znak twój?Orzeł ty mieszkasz?Między jakim kraju?W polskiej ta ziemia?Mą zdobyta?Krwią i ją kochasz?Kocham w co wierzysz?W Polskę ty dla niej?Wdzięczne jej winien?Oddać Gdańsk brak„Barwy ojczyste”Czesław JanczarskiPowiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,A na tej fladze, biel i czerwień,Czerwień to miłość,Biel serce czyste,Piękne są nasze barwy ojczyste."Pieśń o żołnierzach z Westerplatte"Konstanty Ildefons GałczyńskiKiedy się wypełniły dnii przyszło zginąć latem,prosto do nieba czwórkami szliżołnierze z Westerplatte.( A lato było piękne tego roku ).I tak śpiewali: Ach, to nic,że tak bolały rany,bo jakże słodko teraz iśćna te niebiańskie polany.( A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety ).W Gdańsku staliśmy tak jak mur,gwiżdżąc na szwabską armatę,teraz wznosimy się wśród chmur,żołnierze z ci, co dobry mają wzroki słuch, słyszeli pono,jak dudni w chmurach równy krokMorskiego śpiew słyszano taki: - Bysłoneczny czas wyzyskać,będziemy grzać się w ciepłe dnina rajskich gdy wiatr zimny będzie dął,i smutek krążył światem,w środek Warszawy spłyniemy w dół,żołnierze z ofertyMateriały promocyjne partnera „O szczurku krokodylku”, M. Gorzechowska Jest to historia niezwykle wdzięczna do opisania i dotyczy wierszy, które mogły nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Maria Gorzechowska, aktywistka, nauczycielka i bibliotekarka, przez lata tworzyła piękne rymowane wiersze, a rękopis z nimi przeleżał przez ponad 70 lat w szufladzie jej ucznia. Rok temu ów uczeń, pan Mirosław, wyjął je z szuflady i przyniósł na spotkanie z Anną Rudnicką-Litwinek – pisarką, ilustratorką i właścicielką Wydawnictwa Marruda. Owocem tej współpracy jest tomik wierszy Marii Gorzechowskiej pt. „O Szczurku – Krokodylku. Dla szczurów i nie-szczurów od lat 7 do 77”. Kiedy otworzyłam przesyłkę z książką, aż westchnęłam ze zdumienia… … bo z koperty wyjęłam książkę, która robi wielkie wrażenie. Wspaniała szata graficzna, barwne ilustracje Anny Rudnickiej-Litwinek, twarde okładki, świetnej jakości papier – rzadko dziś o takie wydanie, w którym treść i szata graficzna tworzą tak spójną całość i wywołują ciepłe uczucia. Niemal od razu powróciłam myślami do czasów dzieciństwa, kiedy książka była prawdziwym rarytasem, a kolorowe ilustracje odrywały mnie od szarej rzeczywistości i lekko przenosiły w baśniowy świat, gdzie wszystko mogło się zdarzyć. Lektura wierszy Marii Gorzechowskiej tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia z niezwykłą publikacją. Mam nadzieję, że młodsi czytelnicy zobaczą w niej tę magię, którą ja zobaczyłam. „O Szczurku-Krokodylku” to wybór wierszy poetki, który zawiera dwie dłuższe rymowane bajki („O Szczurku-Krokodylku” i „O małej Marysi i Chmurce-przyjaciółce) oraz wiersze. Łącznie książka liczy 160 stron i zawiera 25 teksów poetyckich. O tym jednak później, gdyż teraz chciałam Wam wyjaśnić… Kim była Maria Gorzechowska? Maria Gorzechowska była wyjątkową kobietą, która kochała książki. Przez całe życie poświęcała dużo czasu na zakładanie bibliotek, wspieranie czytelnictwa i naukę. Urodziła się 27 listopada 1883 r. w Warszawie, jako córka urzędnika i powstańca z 1863 r. – Henryka Gorzechowskiego i Zofii z domu Tonkiel. Zdobyła wykształcenie z historii, literatury i filozofii na Uniwersytecie Latającym w Warszawie, w Towarzystwie Kursów Naukowych oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracowała jako nauczycielka, prowadziła czytelnię oraz zakładała nielegalne wtedy biblioteczki ruchome dla robotników. Gdy Polska odzyskała niepodległość Maria zaangażowała się w tworzenie jednolitej sieci bibliotek. Została Dyrektorką Towarzystwa Bibliotek Powszechnych w Warszawie. Wprowadziła nowoczesne metody pracy i wysokie standardy dbania o księgozbiór. Za swoją pracę została doceniona w 1925 roku Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Gdy w 1936 roku przeszła na emeryturę, nadal wspierała biblioteki. Także po wojnie, aż do 1958 roku, kiedy ponownie została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła w Łodzi, w 1961 roku, w wieku 78 lat. Lubiła uczyć dzieci. Wołały na nią „Bocian”. Pewnie dlatego, że miała długie nogi. Tak zapamiętał mały Mirek, którego była nauczycielką. Maria została wysiedlona r. wraz z ocalałymi z powstania mieszkańcami Warszawy. Od r. do r. mieszkała w Pionkach k. Radomia u Jadwigi i Kazimierza Kamińskich – dziadków Mirka, i przez ten czas uczyła chłopca i inne dzieci języka polskiego i historii. Na prośbę uczniów pisała dla nich wiersze. To właśnie Mirek, dziś Mirosław Bordziłowski zachował pożółkłe zeszyty rękopisów Marii. W tej książce po raz pierwszy zebrane są opowieści, wiersze i wierszyki, które, tak jak chciała pani Maria, od teraz należą do wszystkich dzieci. Działalność pani Marii Gorzechowskiej wpisuje się w ideę działań wielu kobiet tamtych czasów, dziś zwanymi kobietami niepodległości, które aktywnie uczestniczyły w życiu publicznym i społecznym. Cieszę się, że mogę pisać o jej twórczość w przeddzień obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Maria Gorzechowska – Kobiety Niepodległości „O Szczurku-Krokodylku” i inne wiersze Marii Gorzechowskiej Pewnie zastanawiacie się, cóż takiego mogą wnieść do świata naszych dzieci wiersze Marii Gorzechowskiej, które pewnie „trącą myszką”, bo przecież zostały pisane ponad 70 lat temu! Wszak mogą zupełnie nie przystawać do naszych realiów, słownictwa itp. Wiersze Marii Gorzechowskiej zarówno w formie, jak i treści reprezentują międzywojenną szkołę pisania bajki i jak wskazują krytycy – wzorowane są na twórczości Jana Brzechwy czy Juliana Tuwima. Jeśli więc wasze dzieci lubią twórczość tych poetów (genialny „Pan Maluśkiewicz”, „Stefek Burczymucha” itp.), to z pewnością przypadnie im do gustu poezja nieznanej wcześniej poetki. Bohaterami wierszy, oprócz tytułowego szczurka, są zwierzęta podwórkowe, przyroda, społeczność wiejska oraz piękna polska wieś złocąca się zbożem, pachnąca warzywami i kwiatami z przydomowych ogródków. Zwierzęta często są personifikowane lub ukazywane z dziecięcej perspektywy; są nieodłącznym elementem wiejskiego krajobrazu i przyjaciółmi człowieka. Wsi, jaką opisuje Maria Gorzechowska, już nie ma, choć może w tym wydaniu przetrwała w nielicznych zakątkach. To wieś drewnianych domów pachnących żywicą i otoczonych malwami, pól pełnych snopów złotego żyta, wozów drabiniastych ciągniętych przez woły, obiadów podawanych w południe, dzieci pomagających rodzicom przy pracach polowych i ogrodowych. To wieś uboga, prosta, ale szczęśliwa. Wiersze są ciepłe, nostaligiczne i aż się łezka w oku kręci podczas ich lektury. Uważam, że te aspekt jest największym atutem tych wierszy. Ukazują ogromną przemianę, jaka zaszła na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Dla dorosłych czytelników będą sentymentalną podróżą w czasie, dzieciom pokażą świat ich dziadków i pradziadków, który odchodzi w zapomnienie. „O szczurku krokodylku” M. Gorzechowska „O Szczurku-Krokodylku” bajka, której fragment wydarzył się naprawdę Na tle pozostałych utworów wyraźnie wyróżnia się bajka „O Szczurku-Krokodylku”, w której moim zdaniem Maria Gorzechowska pokazała swój talent w pełnej krasie. Prosta bajka o szczurku, który po swojej prababce odziedziczył krokodyli ogon łączy w sobie świetny rytm, znakomitą treść i ciekawą formę (zawiera dodatek, czyli „Pieśń o szczurze” w wykonaniu chóru). Jest mądra i bardzo zabawna, a co więcej powstała z inspiracji prawdziwymi wydarzeniami z życia pana Mirosława. Uważam, że ten tekst świadczy o dużej świadomości literackiej wirtuozerii posługiwania się słowem przez autorkę. Wszystkie utwory Marii Gorzechowskiej są kilkuzwrotkowe (za wyjątkiem dwóch pierwszych), a zwrotki czterowersowe, rymowane. Łatwo wpadają w ucho i zapadają w pamięć już po kilkukrotnej lekturze. Takt i melodyjność wierszy idealnie komponuje się z subtelnymi ilustracjami. „O szczurku krokodylku” M. Gorzechowska Zgadzam się z tym, co wydawca zaznaczył na tylnej okładce. „O Szczurku-Krokodylku” to wyjątkowa publikacja na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Jeśli zagłębicie się w treść tych utworów, z łatwością zobaczycie, jak piękny obraz Polski autorka namalowała słowami. Cieszę się, że właśnie w ten czytelniczy sposób mogę zaakcentować na blogu to wyjątkowe patriotyczne święto. „O szczurku krokodylku” M. Gorzechowska Wydanie książki dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Piękne wiersze dla dzieci Marii Gorzechowskiej możesz zamówić na stronie wydawnictwa Marruda. Trwa promocja i książka kosztuje teraz 29,66 zł. Warto wzbogacić o nią swoją biblioteczkę. Warto ją przeczytać z dziadkami, a może sprawić prezent mikołajkowy lub bożonarodzeniowy? Książka jest przepięknie wydana i na pewno będzie znakomitym podarunkiem. Katarzyna Grzebyk Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem logopedą, współautorką książki "Sekrety Rzeszowa" i dziennikarką. Aktywnie działam w Towarzystwie Miłośników Ziemi Niebyleckiej. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie".

piękne wiersze o wsi polskiej