Podpowiadamy, jak ją sprawdzić i wybrać, by płacić mniej za prąd Ostatnia aktualizacja: 22.09.2022 03:16 W dobie kryzysu energetycznego oraz rosnącej inflacji wywołanej przez agresję Rosji na Ukrainie, coraz więcej osób szuka możliwości oszczędzania. Jak sprawdzić pobór prądu przez radio samochodowe? Na pewno masz bezpiecznik zabezpieczajacy w układzie zasilania radia , popatrz na jego wartosc /przewaznie w standarcie : normalne radio o mocy : stereo 2x10W, bezpiecznik rzedu 2,15A / . C - stała licznika podana na tabliczce np 375 dla licznika A52, 120 dla C52. Przykładowo: zmierzyłeś że licznik A52 wykonał 8 obrotów w czasie 42 sekund, to daje: P= ( 3600* 8 ) : ( 42*375 ) = 1.82kW czyli pobierasz w danej chwili 1820W. Spisuj licznik raz na dobę przez kilka dni aby znać zużycie dobowe. Cały czas gdy samochód jest wyłączony, wszystkie lampki pogaszone wszystko wręcz wyłączone jest pobierany prąd (4) Witam mam nastepujacy problem z renault clio 98r. znalazlem przyczynę poboru prądu na postoju jest to obwód zabezpieczony bezpiecznikiem F29 z rospiski tego obwodu wynika ze zabezpiecza oświetlenie w kabiniesterowanie. Jak sprawdzić czy prąd nie ucieka w domu? Pomiar watomierzem. Tak jak mówiłem na filmie – jeśli nie mamy chęci na budowanie układów pomiarowych, a zależy nam na bezpiecznym i dość dokładnym pomiarze, to najlepiej jest wykorzystać watomierz. Mój model watomierza. W większości polskich domów znaleźć można na ich wyposażeniu telewizor. Jego posiadacze bardzo często korzystają z niego "w tle" włączając go, przy wykonywaniu różnych czynności. Aby sprawdzić, jak takie działanie wpływa na wysokość rachunków za prąd, należy wiedzieć, ile prądu pobiera telewizor. To natomiast jest 7bgip7n. zapytał(a) o 21:22 Jak sprawdzić ile prądu pobiera komputer? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź szopa098 odpowiedział(a) o 18:07: Kup watomierz, podepnij do listwy zasilającej przetestuj w spoczynku i przy obciążeniu i będziesz wiedział.[LINK] Odpowiedzi Kermen odpowiedział(a) o 21:31 Nakarmić gwoździami krasnoludka który mieszak w gniazdku, wtedy ci uprzejmie powie. lecki odpowiedział(a) o 21:39: miesza, aha A gdzie on jest bo go jeszcze nie widziałem? blocked odpowiedział(a) o 00:53 [LINK] Dokładnie powie. Darmowy sposób to sprawdź TDP procka i karty + dodał parę w na resztę gratów. Uważasz, że ktoś się myli? lub Na pewno słyszałeś i czytałeś, że zostawienie telewizora w trybie czuwania (uśpienia lub standby) nie jest całkowicie bezpłatne. Telewizor, podobnie jak inne urządzenia elektryczne podłączone do gniazdek, zużywa minimalną ilość prądu. Jaką? O tym właśnie przeczytasz w tym artykule. I nie będę w nim pisał o teorii, ale o praktycznie zmierzonym zapotrzebowaniu na moc w przypadku moich domowych urządzeń. Przeczytasz tu także jak sam możesz zmierzyć zapotrzebowanie sprzętów domowych. Otrzymasz też gotowy arkusz Excel, który pomoże Ci obliczyć skalę potencjalnych oszczędności, jeśli zdecydujesz się wyłączać domowe urządzenia z gniazdek, a nie tylko je “usypiać”. Z moich obliczeń wynika, że śpiące urządzenia niepotrzebnie kosztują mnie 243,60 zł rocznie. Tryb stand-by – wygodnicki złodziej pieniędzy Tryb czuwania to świetny wynalazek 🙂 Dzięki niemu nie musimy ruszać się z fotela żeby pilotem włączyć i wyłączyć TV, dekoder cyfrowy, amplituner, konsolę itd. Nasze domowe urządzenia świecą do nas swoimi diodami czuwania, dając nam poczucie panowania nad sytuacją. Są dostępne na każde nasze wezwanie 🙂 I wszystko byłoby naprawdę fajnie, gdyby nie fakt, że każdy z tych domowych sprzętów nie czuwa za darmo. Ich oczekiwanie na nasze polecenie ma swoją cenę. Według moich pomiarów pobierają one podczas swojegu snu od 0,1W nawet do 17W. Niektóre starsze urządzenia (np. odtwarzacze wideo) potrafiły pobierać w trybie stand-by nawet 35W! A każde 5W zużywane przez 24 godziny na dobę kosztuje nas 26,28 zł rocznie (jeśli uznamy, że średni koszt 1 kWh wynosi 0,60 zł). Już po tym widać, że skala oszczędności może być całkiem duża. Czytaj także: 11 wskazówek jak przygotować mieszkanie do wakacji Ile kosztuje cichy pobór prądu? Zanim przejdę do konkretnych wyliczeń, to przedstawię jeszcze różne tryby pracy naszych domowych urządzeń: Urządzenie włączone – w tym przypadku urządzenie pobiera maksymalną ilość prądu. Jeśli jest to, np. notebook, to chwilowy pobór prądu może być uzależniony od wielu czynników: tego czy w danej chwili ładowana jest bateria i czy wykorzystujemy funkcje wymagające dużej mocy komputera (przykładowo: oglądanie filmów na YouTube wymaga więcej mocy niż pisanie tego tekstu w edytorze). Urządzenie uśpione – to jest właśnie tryb stand-by i w dalszej części artykułu przeczytasz ile prądu konsumują różne urządzenia. Może się okazać, że niektóre z Twoich domowych sprzętów więcej Cię kosztują rocznie nie pracując niż pracując! U mnie jest tak z jednym z telewizorów oraz subwooferem. Urządzenie wyłączone, ale podłączone do prądu – pomyślisz sobie, że wystarczy wyłączyć urządzenie przyciskiem “power off” i już rozwiązałeś problem zużycia energii. Nie musi to być prawda. Niektóre urządzenia pobierają prąd nawet, gdy są wyłączone. Przykładem mogą być ładowarki do telefonów (chociaż moje testy tego nie potwierdzają), które warto odłączać od gniazdek, nawet jeśli nie jest do nich podłączony telefon. Urządzenie odłączone od prądu – wiadomo, że w tej sytuacji pobór prądu przez urządzenie wynosi “zero” 🙂 I w zasadzie jest to jedyny pewny sposób pełnego zminimalizowania konsumpcji energii. To co mierzyłem w trakcie moich badań trybu czuwania, to średnie zużycie prądu przez codziennie wykorzystywane urządzenia elektryczne zarówno w trybie ich pracy, czuwania, jak i bycia podłączonymi do prądu przy teoretycznym pełnym wyłączeniu. Jak zmierzyć pobór prądu? Do wszystkich moich domowych pomiarów zużycia prądu wykorzystuję watomierz Green Blue model GB202, o czym pisałem już w artykule “Jak przeliczyć W na kWh i koszt w złotówkach – gotowy kalkulator”. Na Allegro kosztuje on około 45 zł i pozwala łatwo zmierzyć zarówno chwilowe, jak i całkowite zużycie prądu przez podłączone urządzenie. Potrafi również wyliczyć koszt jego pracy w trakcie okresu pomiarowego. Jeśli chciałbyś wykonać analogiczne pomiary, to możesz zastosować dowolny watomierz. Wystarczy, że będzie on pokazywał chwilowe zużycie – resztę policzysz dzięki kalkulatorowi Excel, który załączyłem do tego artykułu. Warto też zwrócić uwagę na to, w jaki sposób mierzymy pobieraną przez urządzenie moc. Przykładowo: jeśli mierzymy pobór prądu przez amplituner i następnie głośnik aktywny (subwoofer), to warto go mierzyć przy takim poziomie głośności, z jakim zazwyczaj słuchamy muzyki. Mój subwoofer pobiera około 20W przy normalnym poziomie głośności, ale równie dobrze może pobierać 70W w “trybie imprezowym” 🙂 Podobnie z komputerami: jeśli w trakcie pracy na nich lubicie słuchać muzyki i macie uruchomionych wiele aplikacji i stron (np. korzystających z Flasha), to komputer pobierać będzie więcej prądu niż w przypadku, gdy jedynym otwartym programem będzie edytor tekstu. Sprawdź również: Ile prądu pobiera lodówka Moje testy i moje wyniki Nie siliłem się na dokładne testy. Wykonałem proste pomiary, które miały mi w przybliżeniu pokazać: Które z domowych urządzeń pobierają najwięcej prądu w trybie standby Ile kosztuje mnie ich praca i czas czuwania Ile mogę zyskać, jeśli tylko wyłączę te urządzenia Aby moje szacunki były miarodajne, to poza zmierzeniem konsumpcji prądu w trybach pracy i czuwania, musiałem jeszcze przeliczyć przez ile godzin na dobę dane urządzenie znajduje się w każdym z tych trybów. Po uczciwym wpisaniu tych godzin i przeliczeniu ich na koszt roczny (posłuży Ci do tego załączony Excel), mogłem zapoznać się z zaskakującymi obserwacjami. Wnioski z badania trybu czuwania Poniżej zamieszczam tabelkę zawierającą dane dotyczące moich najważniejszych urządzeń domowych posiadających tryb czuwania. Jak zauważycie większość z nich nigdy nie była przeze mnie wyłączana. Ale to się zmieni. Okazało się, że gdybym systematycznie odłączał od prądu te urządzenia wtedy, gdy z nich nie korzystam, to rocznie mógłbym zaoszczędzić 243,60 zł na opłatach za prąd. A dodam, że nie są to wszystkie urządzenia domowe, które “czuwają”. Przeanalizujmy zatem wspólnie tą tabelkę. Najpierw spisałem urządzenia oraz zmierzyłem watomierzem pobór mocy w różnych trybach pracy urządzeń: gdy urządzenie jest wyłączone, gdy jest w trybie czuwania oraz gdy pracuje. Następnie uzupełniłem ile średnio czasu (w godzinach) dane urządzenie czuwa, a ile naprawdę pracuje. Arkusz automatycznie wyliczył mi roczne koszty czuwania oraz pracy urządzenia. Jak widać większość urządzeń “nudzi się” przez całą dobę czekając aż władca pilota je włączy. Problem jest mniejszy, jeśli urządzenie jest energooszczędne i pobiera w trybie czuwania poniżej 1W. Ale takich urządzeń mam naprawdę mało. Chlubnym wyjątkiem jest pod tym względem telewizor LED Samsunga (u mnie 40-calowy), który w trybie czuwania pobiera 0,1W. Nawet jeśli wyłączony jest przez 19 godzin dziennie, to koszt prądu do zasilenia go w trybie czuwania wynosi zaledwie 42 grosze rocznie. Z kolei, największymi złodziejami pieniędzy są u mnie w domu: Dekoder telewizji kablowej UPC z nagrywarką, który w trybie czuwania (i to gdy nie pracuje dysk twardy!) pobiera aż 16,7W – zakładając, że czuwa on przez 19 godzin na dobę, to roczny koszt “stand-by” w jego przypadku to aż 69,49 zł. I jest to koszt wyższy, niż cena prądu wymagana do zapewnienia pracy dekodera wtedy, gdy oglądamy TV. Prąd w trybie jego aktywności (5 godzin dziennie) kosztuje nas tylko 24,75 zł rocznie. Subwoofer, który będąc włączonym (ale nie grając) pobiera aż 12,4W, co zważywszy, że muzyki słuchamy średnio 15 minut dziennie (nie słuchamy codziennie lecz sporadycznie), kosztuje nas 64,50 zł rocznie! Z kolei aktywne korzystanie z możliwości subwoofera kosztuje nas tylko 1,11 zł rocznie. To się nazywa marnotrawstwo. Mały TV kineskopowy Philips w sypialni (chyba 19”), który wyłączony jest przez 23 godziny na dobę, ale jednocześnie przy poborze 5,8W w trybie czuwania kosztuje nas 29,21 zł rocznie. Zauważcie jak gigantyczna jest różnica poboru mocy między trybami stand-by w telewizorach starej i nowej generacji. Samsung bierze 58 razy mniej mocy, gdy czuwa! Dysk zewnętrzny Seagate FreeAgent – 5,6W co przekłada się rocznie na 28,21 zł w trybie czuwania. W przypadku tych urządzeń, które używamy sporadycznie, okazuje się, że ich czas czuwania kosztuje więcej niż czas aktywnego używania (do powyższej listy można dodać jeszcze wzmacniacz, który “śpi” przez większość doby, co powoduje, że rocznie jego spanie kosztuje nas 4x więcej niż jego praca). Ale nawet jeśli koszt czuwania nie przekracza kosztu pracy, to warto przyjrzeć się liczbom. Głupie odłączanie wtyczek naszych komputerów od prądu mogłoby nam przynieść rocznie ok. 30 zł oszczędności. Absolutnym rekordzistą pozostaje subwoofer, którego stand-by kosztuje nas 58x więcej niż praca! Nasz całkowity potencjał oszczędnościowy związany z trybem czuwania, to 243,60 zł. Ciekawy jestem jak to wygląda u Ciebie? Bardzo Cię proszę, abyś pokusił się o policzenie i wstawił Twoje liczby w komentarzu 🙂 Zobacz także: Kalkulator zużycia prądu A jeśli nie standby to co? Problem kosztów w trybie czuwania można rozwiązać na kilka sposobów: Odłączanie kabli zasilających urządzeń od gniazdek – proste i oczywiste, ale zazwyczaj kłopotliwe (schylanie i grzebanie gdzieś tam za meblami) Zastosowanie listew zasilających z wyłącznikami – to rozwiązanie najbardziej lubię. Listwę da się umiejscowić tak, by dostęp do włącznika był w miarę łatwy. Poza tym listwa pozwala pogrupować urządzenia, np. cały sprzęt audio może być włączany i wyłączany jednym przyciskiem. Wyłączniki czasowe – te mogą się przydać w przypadku tych urządzeń, z których korzystamy regularnie, np. Jeśli kładziemy się zazwyczaj spać koło 1:00, to śmiało można uznać, że od tej godziny może być odłączany od prądu dekoder telewizyjny, TV, router Wifi itp. Ja stosuję już gdzieniegdzie listwy z wyłącznikami, ale zamierzam zwiększyć ich liczbę i być może zainwestuję także w 1-2 tanie wyłączniki czasowe. Koszt takiego wyłącznika to ok. 15 zł. Ponadto warto zastosować kilka podstawowych zasad: Jeśli danego urządzenia nie potrzebujemy stale, to lepiej by stale odłączone było od prądu. Dotyczy to, np. drukarki, skanera, głośników, dodatkowego monitora, ładowarek do telefonów i aparatów, niszczarki do dokumentów, elektrycznej szczoteczki do zębów itd. Jeśli urządzenie posiada poza przyciskiem standby także wyłącznik główny, to warto korzystać z tego drugiego 🙂 Jeśli idziemy spać, to warto odłączyć zasilacze komputerów od gniazdek, a sam komputer zahibernować Oszczędzanie i… ekologia Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu, zauważyłeś kolejną możliwość oszczędzania. Jeśli tak, to koniecznie podziel się tym ze mną w komentarzu. Takich możliwości jest wokół nas bardzo dużo – trzeba tylko chcieć dbać o każdą złotówkę. Oczywiście możesz uznać, że skala oszczędności jest mała, ale zastanów się czy na pewno pracujesz właśnie po to, by Twoim domowym urządzeniom wygodnie się spało? 😉 Pieniądz robi pieniądz. Jeśli nie wydasz tych 200-300 zł rocznie, to o tyle mogą wzrosnąć Twoje oszczędności, które mogą dodatkowo procentować. A jeśli nie rusza się kwota oszczędności, to możesz zmotywować się inaczej, np. uznaj, że wyłączasz te urządzenia w trosce o środowisko 🙂 Oszczędzanie i ekologia zaczynają się od nas samych. Według raportu organizacji WWF w optymalizacji trybu czuwania tkwi gigantyczny potencjał – “w skali kraju tryb stand-by prowadzi do zużycia energii rzędu 2,34 TWh rocznie, czyli tyle ile rocznie wytwarza np. elektrownia Ostrołęka B. Jeśli tylko połowa urządzeń w skali kraju byłaby wyłączana z sieci, pozwoliłoby to zaoszczędzić 293 mln złotych i 1 milion ton CO2”. Dziękuję Ci, że doczytałaś (lub doczytałeś) do końca 🙂 I jak zwykle bardzo Cię proszę o Twoje “Lubię to” dla artykułu i całego bloga, oraz przekazanie linku do tego artykułu Twoim znajomym. Szczególnie jeśli mają dużo urządzeń pracujących w trybie czuwania 🙂 Zapraszam do komentowania! GPS do samochodu osobowego — podobnie, jak większość modułów w nowoczesnych pojazdach — potrzebuje stałego źródła zasilania. Czy oznacza to, że takie urządzenie musi pobierać prąd z akumulatora? podłączyć lokalizator GPS w samochodzie?Czasy, kiedy przekaźnik GPS był tylko niewielką kostką, którą można było bez trudu schować w dowolnym miejscu pojazdu, powoli się kończą. Obecnie jest to coraz bardziej rozbudowany ekosystem, który składa się z co najmniej kilku powiązanych ze sobą czujników. Decydując się na dobry lokalizator GPS, kupujemy urządzenie, które ma wbudowanych co najmniej kilka czujników pomiarowych. To właśnie dzięki nim operator ma dostęp do informacji o średnim spalaniu samochodu. Na rynku można znaleźć też urządzenia, które dają zarządcy systemu SaaS możliwość szybkiego podglądu deski rozdzielczej. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by wybrać taki lokalizator GPS, który pozwoli na przełączanie się między trybem roboczym a prywatnym. To szczególnie użyteczne, gdy kierowca korzysta też z auta po godzinach. Wszystkie te nowe rozwiązania sprawiają, że odpowiedź na pytanie jak wygląda GPS w samochodzie nie jest już tak oczywista jak jeszcze kilka lat temu. Należałoby wręcz stwierdzić, że najlepsze firmy, które działają w tym obszarze rynku, tak mocno poszerzyły funkcjonalność tego modułu, że jego montaż lepiej byłoby powierzyć wyspecjalizowanym działalnościom gospodarczym. Dlaczego warto kupić moduł GPS z dedykowanym oprogramowaniem?Nawet najlepszy przekaźnik sygnału, który będzie dysponował garścią czujników, nie dostarczy nam wszystkich niezbędnych informacji, jeśli nie będzie zintegrowany z dobrym software’em, który w przejrzysty, a zarazem dokładny sposób przedstawi wszystkie ważne dane na ekranie smartfona lub komputera. Coraz więcej firm, które sprzedają lokalizatory GPS do aut, zdają sobie sprawę z tego, że dedykowana aplikacja to już nie tylko opcja, a wręcz obowiązek. Użytkownicy chcą mieć dostęp do danych o położeniu pojazdu oraz spalaniu auta (zarówno uśrednionego, jak i w czasie rzeczywistym) o każdej porze. Dedykowany software to umożliwia, takie rozwiązanie oferują np. lokalizatory GPS od Navifleet. W jaki sposób zasilany jest lokalizator do samochodu GPS?W zdecydowanej większości przypadków niezbędny jest prąd pobierany z akumulatora. Najlepsi producenci dostrzegają jednak problem, jaki wynika z takiego stanu rzeczy i coraz chętniej inwestują w dodatkowe źródło energii. Zazwyczaj jest nim niewielki moduł akumulatora wbudowany w lokalizator GPS. Dlaczego to tak cenione przez kierowców rozwiązanie? Można tu wskazać na kwestie związane z bezpieczeństwem pojazdu. Podczas próby włamania zwykle próbuje się odciąć lokalizator (oraz alarm) od źródła prądu, demontując akumulator. W ten prosty sposób urządzenie zostaje dezaktywowane, a właściciel skradzionego mienia nie będzie w stanie zlokalizować swojego samochodu. Drugie, alternatywne źródło zasilania, pozwala na bieżąco sprawdzać, gdzie znajduje się pojazd i przekazywać te dane funkcjonariuszom prowadzącym naszą sprawę. Nawet wtedy, gdy akumulator jest odłączony. Najlepsze platformy dostępne na rynku są w stanie wskazywać kierunek, w jakim przemieszcza się skradziony pojazd. To kolejne ułatwienie dla służb mundurowych. Z tego samego względu zawsze warto wybrać taki lokalizator, który korzysta nie tylko z sygnału GPS, ale i częstotliwości GSM. To kolejna metoda, dzięki której szansa na „zgubienie” pojazdu znacznie spada. Jesteś na Forum Samochodowe Forum Motoryzacyjne Problemy techniczne Elektryka samochodowa Coś kradnie prąd. Co? Odpowiedz z cytatem Mam dość uciążliwy problem z rozładowywaniem się akumulatora. Akumulator nie ma jeszcze roku a jak tylko postoi 2 dni to świeci na czarno żeby doładować. Mierzyłem pobór prądu i na wyłączonym zapłonie sięga niemal 3A a powinno być ok - 0,50 z tego co wiem. Odłączałem alternator mając nadzieję że to on coś szwankuje jednak pobór nadal sięgał 3A. Sprawdzałem różne pozycje rozrusznika myśląc że to wina elektromagnesu jednak nadal coś kradnie prąd radio też odłączane było. Co to może być? mirko50 Posty: 132Miejscowość: Wola Zarczycka Prawo jazdy: 13 05 2008 Auto: Seat Leon Silnik: 105KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 2005 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 14 Wrz 2011, 20:56 Odpowiedz z cytatem Podłącz amperomierz i wyjmuj pojedynczo wytropić w którym obwodzie jest feler. kant95 Posty: 695Miejscowość: lublin Prawo jazdy: 01 01 1981 Przebieg/rok: 20tys. km Auto: Chrysler Voyager Silnik: Paliwo: Benzyna + LPG Typ: Van Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 1995 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 27 Wrz 2011, 20:55 Odpowiedz z cytatem Teraz się dopiero porobiło...Pobór prądu jest normalny czyli 0,25-0,30 A. A mimo to akumulator nadal się rozładowuje! Może to być regulator napięcia? mirko50 Posty: 132Miejscowość: Wola Zarczycka Prawo jazdy: 13 05 2008 Auto: Seat Leon Silnik: 105KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 2005 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 28 Wrz 2011, 08:11 Odpowiedz z cytatem Regulator jak regulator, obstawiam, że sam alternator ma przebicie gdzieś i to on rozładowuje akumulator. Często tak się zdarza. "... wypadki drogowe powstają dlatego, że dzisiejsi ludzie jeżdżą po wczorajszych drogach jutrzejszymi samochodami z pojutrzejszą prędkością..." stasiowski121 Posty: 2201Miejscowość: Podkarpacie Auto: VW T4/Audi 80 B4/Passat B3 Silnik: TDI AXG Paliwo: Diesel Typ: Van Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 1997 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 28 Wrz 2011, 21:29 Odpowiedz z cytatem Pobór prądu jest normalny czyli 0,25-0,30 nie jest normalny pobór prądu. Jest co najmniej 10-krotnie za wyłączonej stacyjce pobór prądu powinien wynosić maksymalnie 30 do 40mA,tj 0,03 do 0,04 A, a u Ciebie jest 250-300 mA. Odpisuję tylko tym, dla których polski język jeszcze coś znaczy. Sotkin Posty: 36Miejscowość: Warszawa Auto: Fiat Panda Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra Ciekawe publikacje motoryzacyjne [2018] Alpine A110 Przez kilka ostatnich lat słyszało się tylko o znikaniu kolejnych marek. W końcu mamy jakąś reaktywację. Francuski Alpine (nie, nie producent car audio) przedstawił model A110 nawiązujący do protoplasty. Technicznie - 1,8 ... Jak korzystać z klimatyzacji, by działała skutecznie? Latem jednym z najbardziej cenionych elementów wyposażenia samochodu jest klimatyzacja. Ale jak każdy układ w aucie wymaga odpowiedniej obsługi. Wyjaśniamy, jak korzystać z klimatyzacji, by działała skutecznie i przez ... 28 Wrz 2011, 21:36 Odpowiedz z cytatem mirko50 napisał(a):Pobór prądu jest normalny czyli 0,25-0,30 napisałeś o jakie auto chodzi . Wielokrotnie mierze pobór prądu w różnych pojazdach i zazwyczaj wychodzi mi nie 0,25-0,30 A a 0,025-0,030 A . Przy Twoich pomiarach wygląda jakby coś ciągło prąd o mocy około 3 Wat , Prawie tyle co np. żarówka oświetlenia bagażnika .Czy to może rozładować akumulator ? A to zależy od jego kondycji . Piszesz że ma prawie roczek , a to nie znaczy że jest dobry. Mogłeś trafić na bubla .Ps . Kolega wyżej mnie uprzedził Nie odpowiadam na problemy na PW bonifacy Posty: 3965Zdjęcia: 0 Prawo jazdy: 01 01 1981 Auto: Fabia I , Fabia II Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW Paliwo: Benzyna + LPG Typ: Kombi Skrzynia biegów: Manualna Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 29 Wrz 2011, 23:24 Odpowiedz z cytatem aku jest dobry bo wyjąłem go całkiem z auta na chyba 3 dni bo ostatnio mało jeżdżę i nic mu nie było. Co do pomiaru to nie znam się za bardzo na tym ale na mierniku ustawiam na Ampery i zakres 20 (jest tam też jakiś zakres 200 o ile pamiętam) i pokazuje tak od do Jeśli chodzi o auto to jest to Seat Cordoba z odłączeniu alternatora po pierwszym dniu się nie rozładował ale zwykle trafiało go po 2 dniach zobaczymy jutro mirko50 Posty: 132Miejscowość: Wola Zarczycka Prawo jazdy: 13 05 2008 Auto: Seat Leon Silnik: 105KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 2005 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 01 Paź 2011, 18:40 Odpowiedz z cytatem Jaka marka samochodu? a jak dokladasz koncówke na D+ to iskrzy ci delikatnie? jak by ci iskrzyla to znaczy ze faktycznie cos z to by trzebabylo stwierdzic,radio ,alarm ,swiatelko w bagażniku .duzo powodów moze byc napisz wiecej jaka marka ktory rok? ^^Marcin^^ Posty: 84 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 02 Paź 2011, 21:31 Odpowiedz z cytatem jest to Cordoba z 96r z silnikiem AFT^^Marcin^^ napisał(a):a jak dokladasz koncówke na D+ to iskrzy ci delikatnie?Znaczy że jak? Jak podłączę klemy? Ale właśnie mi przypomnieliście z tym alarmem bo już po tym jak zaczną się rozładowywać odłączyłem aku na noc i po podłączeniu złapałem za klamkę i włączył mi się alarm o którego istnieniu nie miałem pojęcia a teraz już się nie włącza ani nigdy wcześniej nawet kiedy się nie rozładowywałw linkach są pokazane wyniki pomiaru:z wyłączonym zapłonem światełkami itd[Aby zobaczyć link musisz być zalogowany na forum » zaloguj się]oraz z włączonymi światełkami w bagażniku i w środku [Aby zobaczyć link musisz być zalogowany na forum » zaloguj się] mirko50 Posty: 132Miejscowość: Wola Zarczycka Prawo jazdy: 13 05 2008 Auto: Seat Leon Silnik: 105KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 2005 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 03 Paź 2011, 20:54 Odpowiedz z cytatem problem jest już raczej wyjaśniony. I jest to dla mnie najgorszy z możliwych scenariuszy gdyż w 99,9% winne jest jednak radio a nie akternator czy coś innego. Wyjmowałem wszystkie bezpieczniki po kolei aż doszedłem do ostatniego kiedy to pobór spadł do (bezpiecznik nr 22). Sprawdzałem to chyba z 5 razy i za każdym razem było tak samo, wymontowałem też radio i go odpiąłem i pomiar wykazywał 0,07- 0,08 a z podłączonym radiem było - to dopiero mam problem bo radio kosztuje 500zł a taki alternator to góra 100zł mirko50 Posty: 132Miejscowość: Wola Zarczycka Prawo jazdy: 13 05 2008 Auto: Seat Leon Silnik: 105KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 2005 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 08 Paź 2011, 18:28 Odpowiedz z cytatem radio jest podłączone ok bo dziwne żeby 2 miesiące po podłączeniu same kabelki się przepięły . Zmieniliśmy zasilanie i teraz radio można włączyć tylko na włączonym zapłonie. Prądu nie kradnie a na dodatek się nie kasują stacje. mirko50 Posty: 132Miejscowość: Wola Zarczycka Prawo jazdy: 13 05 2008 Auto: Seat Leon Silnik: 105KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 2005 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 15 Lis 2011, 12:37 Odpowiedz z cytatem mirko50 napisał(a):Zmieniliśmy zasilanie i teraz radio można włączyć tylko na włączonym zapłonie. Prądu nie kradnie a na dodatek się nie kasują chcesz by pamiętało ci stacje i włączało się radio bez kluczyka musisz podpiąć kabelek zasilania i pamięci pod kabelek gdzie jest stały plus. Nie sugeruj się kolorami kabli bo ja mam tak że żółty mam z czerwonym a czerwony z zółtym. Maki Posty: 243Miejscowość: z daleka Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 17 Lis 2014, 20:10 Odpowiedz z cytatem Witam, odkopię trochę temat może nie dostanę bana za to, coś mi kradnie prą w ciągniku rolniczym, dokładnie to 0,3A, winowajcą okazało się radio tak jak u autora tematu, jak je podłączyć żeby nie ciągnęło prądu na lewo? karolnomad Posty: 1 Auto: Astra G Silnik: twinport 90KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Manualna Rok produkcji: 2006 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra Tagi: prąd, radio, akumulator, alternator, regulator, alarm, zasilanie, auto, iskra, Seat, Seat Cordoba, rozładowany, stacyjka, uszkodzony, zegary, świece żarowe, kupię, żarówki, marka, napięcie Elektryka samochodowa PraktyczneKalkulatory motoryzacyjneLPG, spalania, mocy, prędkości, ET, ciśnienia, momentu obrotowego, OC i AC, przyczepy na kat. "B"Kalkulator OC AC NNWnawet 50% taniej!Firmy Motoryzacyjnekatalog Firm motoryzacyjnychGdzie jest numer VIN?Lokalizacje VINu w poszczególnych markach i modelach przedstawione graficznie z opisemKalkulator porównania rozmiarów oponPorównaj dwa różne rozmiary opon - sprawdź różnicęŚrednia cena paliwa w PolsceBenzyna PB95, PB98 (E5, E10), Olej napędowy ON, ON+ (B7, B10), LPGOlej do silnika i skrzyni biegówdobierz olej i sprawdź ile oleju wchodzi do silnika i skrzyni biegów Galeria motoryzacyjna Drogi użytkowniku, aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepszej jakości treści którymi możesz być zainteresowany potrzebujemy Twojej zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszego forum, a Ty w zamian otrzymujesz do nich bezpłatny dostęp. Dbamy i szanujemy Twoją prywatność! Nasza "polityka prywatności". Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne korzystamy z SSL, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie "Moje zgody". Dlatego też prosimy naciśnij przycisk "PRZEJDŹ DALEJ" jeżeli zgadzasz się na na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania, a tym samym przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie ze strony internetowej i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych) przez Grupę oraz Zaufanych Partnerów. Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityki prywatności na stronie Moje zgody. Przejdź do ustawień prywatności sunortas Młodszy majsterkowicz Posty: 11 Rejestracja: 21 sty 2015, 21:27 pobór prądu Arduino Witam, Jestem programistą ale nie bardzo elektrykiem. Pytanie moje sięga zagadnień elektrotechniki/elektryki . W jaki sposób mogę sprawdzić pobór prądu na Arduino z podłączonymi kilkoma czujnikami i ethernet shield? Planuje zrobić stacje meteo która będzie musiała mi z czytywać warunki meteo przynajmniej z 20-25 dni oraz zapisywać je na karcie pamięci przynajmniej co 3 godziny. Planuje kupić akumulatorek coś podobnego do Akumulator LiFe 1500mAh H20C. Arduino przyjmuje wartość napięcia od 9 do 12 V z tego co doczytałem w specyfikacji. (*Proszę mnie poprawić jeżeli jest inaczej). Chciałbym złożyć do niego ładowanie z panelu fotowoltaicznego o mocy 20W 12V Celline CL020-12P . Czy taki panel wystarczy do naładowania powyższego aku? Ewentualnie do podtrzymania na życiu? Proszę o odpowiedz oraz wytłumaczenie jakie są straty na ładowaniu przy taki panelu czy potrzeba większej mocy ładowania ? Być może podwójnego takiego panelu albo mniejszej baterii. Jakie kol wiek sugestie i porady będą bardzo pomocne. Z góry dziękuję i Pozdrawiam. crobe Majsterkowicz Posty: 114 Rejestracja: 14 gru 2015, 17:56 Lokalizacja: Brzozów Kontakt: Re: pobór prądu Arduino Post autor: crobe » 12 mar 2016, 21:12 Multimetrem sprawdzisz masz tam amperomierz :) Panel 20 W w najlepszym razie da podczas słonecznego dnia 10 W na godzinę czyli przy 12 V około 900 mA. Czyli do naładowania twojego akumulatorka powinno wystarczyć 2 h pełnego słońca. razorxx100 Starszy majsterkowicz Posty: 329 Rejestracja: 1 sie 2014, 22:57 Re: pobór prądu Arduino Post autor: razorxx100 » 12 mar 2016, 21:51 Arduino do dzialania potrzebuje rowno 5v. Jezeli nie mozesz bezposrednio tyle dostarczyc to poldaczasz sie pod stabilizator ktora polecam zasilac mac 9v, poniewaz przy 12v bardzo sie grzeje, oraz latwo o jego uszkodzenie. Nie rozumiem po co ci akumulator skoro i tak bedziesz ciagnal skretke, wiec rownie dobrze mozesz chyba podczepic zasilanie. Kolejna rzecz to nie widze sensu uzywac karty SD skoro masz tutaj podpiety ethernet. Bob2462 Majsterkowicz Posty: 79 Rejestracja: 13 mar 2016, 00:11 Re: pobór prądu Arduino Post autor: Bob2462 » 13 mar 2016, 01:33 Większość płytek arduino można zasilać napięciem 9v. Obok gniazda USB znajduje się takie czarne gniazdo. Służy ono do zasilania płytki. Jest ono podpięte do szyny zasilania 5V przez stabilizator. Można na niego podać nawet do 12V ale zalecane jest 9V. Jednak takie napięcie można podać tylko na to gniazdo. Piny 5V i są podpięte bezpośrednio do szyn zasilania 5v i Podanie na nie wyższego napięcie usmaży płytkę. Druga sprawa z akumulatorem. Nie można go tak po prostu podłączyć do arduino. Każdy akumulator ma minimalne napięcie poniżej którego nie wolno go rozładowywać. Spowoduje to uszkodzenie akumulatora. Dlatego urządzenia zasilane z akumulatora mają układ odcinający który odetnie dopływ prądu do urządzenia gdy napięcie na akumulatorze będzie zbyt niskie. Tak samo nie można podłączyć go bezpośrednio do panela słonecznego. Potrzebny jest układ kontroli ładowania. W profesjonalnych ładowarkach stosuje się mikroprocesor który kontroluje cały proces płynnie regulując natężenie prądu w zależności od poziomu naładowania akumulatora oraz zapobiega jego przeładowaniu. Pozwala to przedłużyć jego żywotność. Szczególnie akumulatory z Li w nazwie wymagają delikatnego traktowania. Trzecia sprawa z poborem prądu. Arduino uno pobiera 50 mA, inne płytki trochę mniej ale podobnie. 1500 / 50 = 30 Co oznacza, że zakładając 100% wydajność, twój akumulator wyładuje się w 30 godzin. Kiedy wprowadzimy procesor w najbardziej energooszczędny tryb to zużycie energii spada do mA. 1500 / ~43 Czyli przy minimalnym zużyciu energii płytka podziała 43 godziny. Problemem jest to, że arduino jest wyposażone też w inne układy których nie da się wyłączyć np. kontroler USB, stabilizator Ostatnio buduję stację meteorologiczną. Jednym z założeń projektowych jest działania na akumulatorze przez 2 miesiące bez doładowywania. Zasilanie jest z akumulatora żelowego 12000 mAh 6V. Aby sprostać takim wymaganiom zastosowałem procesor Atmega328PPu, wydajny stabilizator 5V LDO, dodatkowo urządzenie pomiędzy pomiarami przechodzi w stan uśpienia. Wyłączone zostają czujniki oraz wszystkie zbędne układy procesora ( działa podtrzymywanie pamięci i timer potrzebny do wybudzenia. Udało mi się zejść do mA. Podczas odczytu i przesyłu danych drogą radiową, urządzenie pobiera 38 mA ale przez większą część czasu pobiera mA. Myślę, że nie powinieneś korzystać z arduino ale zbudować własną płytkę i wyposażyć ją w to co potrzebujesz. Inaczej do takiego czasu pracy potrzebowałbyś wielkiego akumulatora. mghjaatgkktuejdj Majsterkowicz Posty: 134 Rejestracja: 12 lut 2016, 16:35 Re: pobór prądu Arduino Post autor: mghjaatgkktuejdj » 13 mar 2016, 09:23 Bob2462 pisze: Trzecia sprawa z poborem prądu. Arduino uno pobiera 50 mA, inne płytki trochę mniej ale podobnie. 1500 / 50 = 30 Co oznacza, że zakładając 100% wydajność, twój akumulator wyładuje się w 30 godzin. Kiedy wprowadzimy procesor w najbardziej energooszczędny tryb to zużycie energii spada do mA. 1500 / ~43 Czyli przy minimalnym zużyciu energii płytka podziała 43 godziny. Problemem jest to, że arduino jest wyposażone też w inne układy których nie da się wyłączyć np. kontroler USB, stabilizator Arduino pro mini (wersja zasilany 4V przez pin raw podczas normalnej pracy pobiera 10mW więc nie pisz, że inne płytki pobierają trochę mniej :) Arduino pro mini (wersja w porównaniu do uno pobiera od 3 do 5 razy mniej prądu. Jednak pobór 10mA przy zasilaniu bateryjnym to i tak za dużo. Nie sprawdzałem jeszcze ile aruino pro mini będzie pobierało prądu po wyłączeniu komunikacji tx i rx. Dla porównania zużycia prądu z arduino podam, że moduł sim800l w stanie uśpienia pobiera do 3mW. Bob2462 Majsterkowicz Posty: 79 Rejestracja: 13 mar 2016, 00:11 Re: pobór prądu Arduino Post autor: Bob2462 » 13 mar 2016, 12:32 rduino pro mini (wersja zasilany 4V przez pin raw podczas normalnej pracy pobiera 10mW więc nie pisz, że inne płytki pobierają trochę mniej :) Arduino pro mini (wersja w porównaniu do uno pobiera od 3 do 5 razy mniej prądu. No dobra WIĘKSZOŚĆ płytek pobiera niewiele mniej prądu. Takie płytki jak arduino pro mini oraz arduino nano i inne maleństwa pobierają zdecydowanie mniej prądu. Jednak tutaj masz wyliczone jakie musiałbyś mieć zużycie energii aby twoja płytka podziałała na tym akumulatorze te 25 dni. Zakładając 100% wydajność. 25 * 24= 600 / 600 godzin pracy 1500 / 600 = / mA A teraz przy założeniu 70% wydajności : 1500 * = 1050 / tyle pojemności wykorzystamy 1050 / 600 = / mA A pamiętaj o tym, że to to limit i na procesor i na czujniki. Czyli musisz kupić lepszy akumulator. Sprawdziłem płytkę arduino pro mini, po włączeniu trybu uśpienia w procesorze pobór mocy spada do : 1,6-1,8 mA Dodatkowo możesz zasilać czujniki przez tranzystor i wyłączać je kiedy nie są potrzebne. Tak samo kartę microSD. Ale i tak potrzebujesz lepszego akumulatora. Albo ładowania z panela słonecznego. Ale prościej jest kupić większy akumulator. Szczególnie mając na względzie ilość dni słonecznych w Polsce. Do mojej stacji wybrałem akumulator żelowy 6V o pojemności 12 Ah czyli 12000 mAh ( kosztował 48 zł) Przy takiej pojemności ( zakaładając 70% wydajność ) masz do dyspozycji : 12000 * = 8400 / mAh taka pojemność do realnego wykorzystania. 8400/600 = 14 / mA To limit w którym spokojnie można się zmieścić nawet bez specjalnych starań. A jeśli wykorzystasz jeszcze tryb uśpienia w procesorze oraz odłączane czujniki i kartę pamięci to twoja stacja podziała znacznie dłużej. wefhy Majsterkowicz Posty: 100 Rejestracja: 26 sie 2013, 15:06 Lokalizacja: Łódź, Poland Re: pobór prądu Arduino Post autor: wefhy » 13 mar 2016, 16:42 Ja przede wszystkim nie rozumiem, po co do tego montować akumulator LiFe, który z założenia jest do urzadzeń o wysokim poborze prądu. Lepiej by było zmontować mały pakiet 18650, albo po prostu kupić powerbanka (którego sprawność będzie większa, bo na porcie USB da od razu 5V z przetwornicy, a nie stabilizatora). Powiedzmy powerbank xiaomi 10000mAh kosztuje jakieś 80zł i starczy... na tydzień - dwa działania arduino. A równie dobrze możesz złożyć takiego powerbanka za 20zł z laptopowych ogniw Najlepiej to w ogóle by było zbudować to na Atmedze 8L, która nie bierze prądu prawie w ogóle. Albo na ESP8226 i olać kable. sunortas Młodszy majsterkowicz Posty: 11 Rejestracja: 21 sty 2015, 21:27 Re: pobór prądu Arduino Post autor: sunortas » 13 mar 2016, 17:43 razorxx100 pisze:Arduino do dzialania potrzebuje rowno 5v. Jezeli nie mozesz bezposrednio tyle dostarczyc to poldaczasz sie pod stabilizator ktora polecam zasilac mac 9v, poniewaz przy 12v bardzo sie grzeje, oraz latwo o jego uszkodzenie. Nie rozumiem po co ci akumulator skoro i tak bedziesz ciagnal skretke, wiec rownie dobrze mozesz chyba podczepic zasilanie. Kolejna rzecz to nie widze sensu uzywac karty SD skoro masz tutaj podpiety ethernet. Stacja będzie pozostawiona sama sobie w szczerym polu. Rzecz w tym że zostałem zmuszony do stworzenia urządzenia dla sektora OZE (Odnawialnych Źródeł Energi) i muszę zbudować para-urządzenie które będzie monitorować mi dane z 30 dni. Wysokość na jakiej urządzenie będzie czytywać dane to nie wysokość balkonu w domku czy w bloku, mówię tu o wysokości 80-90m :) z stąd zapis na karcie SD informacji o warunkach. Na skrętce mam podgląd na żywo jeżeli będę potrzebował w danej chwili coś sprawdzić i wiadoma rzecz skrętka ogranicza mnie do ~100m . Nie może to być WI-FI bo będzie to nie zgodne z wytycznymi projektu. Z tego co mi wiadomo Arduino ma wbudowany stabilizator na wejściu zasilania w płytce. Nie mówię to o porcie USB. Ostatnio zmieniony 13 mar 2016, 17:57 przez sunortas, łącznie zmieniany 1 raz. sunortas Młodszy majsterkowicz Posty: 11 Rejestracja: 21 sty 2015, 21:27 Re: pobór prądu Arduino Post autor: sunortas » 13 mar 2016, 17:56 wefhy pisze:Ja przede wszystkim nie rozumiem, po co do tego montować akumulator LiFe, który z założenia jest do urzadzeń o wysokim poborze prądu. Lepiej by było zmontować mały pakiet 18650, albo po prostu kupić powerbanka (którego sprawność będzie większa, bo na porcie USB da od razu 5V z przetwornicy, a nie stabilizatora). Powiedzmy powerbank xiaomi 10000mAh kosztuje jakieś 80zł i starczy... na tydzień - dwa działania arduino. A równie dobrze możesz złożyć takiego powerbanka za 20zł z laptopowych ogniw Najlepiej to w ogóle by było zbudować to na Atmedze 8L, która nie bierze prądu prawie w ogóle. Albo na ESP8226 i olać kable. Dajmy na to że mam, powerbank 10500. Jeżeli użyje go do podłączenia Arduino a wejście powerbank do Ogniwa, to nie potrzebuje już stabilizatora napięcia oraz martwić się o to że panel przeładuję powerbank? Zawsze zostawiałem rozładowany do zera powerbank, podłączony do ładowarki 5V 1A na całą noc i nie był do końca naładowany z rana. Opcjonalnie 8 godzin ładowania przez noc. wefhy Majsterkowicz Posty: 100 Rejestracja: 26 sie 2013, 15:06 Lokalizacja: Łódź, Poland Re: pobór prądu Arduino Post autor: wefhy » 13 mar 2016, 18:05 Z tego co mi wiadomo Arduino ma wbudowany stabilizator na wejściu zasilania w płytce. Nie mówię to o porcie USB. Ma stabilizator, ale oznacza to straty energii. Jeśli dasz 9V na stabilizator, to będziesz miał sprawność 50%. A reszta energii w ciepło. Powerbank będzie znacznie lepszym rozwiązaniem, bo sprawność masz w granicy 80-90% (dobry powerbank da radę z 90%). Mniejsze straty oznaczają, że potrzebujesz mniejszą pojemność baterii i mniejszy panel słoneczny. Najlepiej zmontuj cały układ i sprawdź amperomierzem, ile pobiera energii. Policz sobie moc średnią w trakcie doby. Dobierz panel o mocy 15x większej od zakładanej(uznając, że panel będzie działał około 6h, a całość ma działać cała dobę, to tak na oko)Dajmy na to że mam, powerbank 10500. Jeżeli użyje go do podłączenia Arduino a wejście powerbank do Ogniwa, to nie potrzebuje już stabilizatora napięcia oraz martwić się o to że panel przeładuję powerbank? Zawsze zostawiałem rozładowany do zera powerbank, podłączony do ładowarki 5V 1A na całą noc i nie był do końca naładowany z rana. Opcjonalnie 8 godzin ładowania przez noc. Jeśli podłaczysz arduino przez USB do wyjścia powerbanka, to nie potrzebujesz stabilizatora. Ewentualnie jakiś kondensator, ale wyjście jest stabilne i z odpowiednim napięciem. Elektronika w powerbanku nie pozwoli na jego przeładowanie. sunortas Młodszy majsterkowicz Posty: 11 Rejestracja: 21 sty 2015, 21:27 Re: pobór prądu Arduino Post autor: sunortas » 13 mar 2016, 18:12 Krapi pisze:@razorxx100 i to samo sobie pomyślałem, ale mówię sobie "poczekam, aż się rozwinie temat" i własnie na tym polega zajmowanie się mikrokontrolerami: LOGICZNE myślenie - potem reszta :) Panowie odbiegliście od tematu zakładając od razu że i tak będzie kable podłączony . Nawiązujecie do logicznego myślenia nie znając całej sytuacji . Prosiłem tylko o to jak sprawdzić pobór prądu oraz czy ta bateria jest dobra i w jaki sposób ją naładować z panela słonecznego. Celem całego zamieszania jest wytyczenie najdogodniejszej pozycji na postawienie elektrowni wiatrowej. Pracuje w "większej" firmie zajmującej się taki zleceniami mamy do tego specjalne urządzenia ale tu nie o to chodzi. Ja mam stworzyć takowe urządzenie z określonymi wytycznymi tylko dzięki tym podzespołom. Nie mówię tu o ładowaniu i źródle energii. Stad post do Was. Czy będąc programistą pojęcie Logiki było by mi obce? Dziękuję za przedwczesną ocenę osoby. sunortas Młodszy majsterkowicz Posty: 11 Rejestracja: 21 sty 2015, 21:27 Re: pobór prądu Arduino Post autor: sunortas » 13 mar 2016, 18:25 wefhy pisze: Jeśli podłaczysz arduino przez USB do wyjścia powerbanka, to nie potrzebujesz stabilizatora. Ewentualnie jakiś kondensator, ale wyjście jest stabilne i z odpowiednim napięciem. Elektronika w powerbanku nie pozwoli na jego przeładowanie. Czy jest możliwe jednoczesne podłączenie się do power bank z ładowaniem i odbieraniem energii od niego? Czy jest tam jakiegoś rodzaju zabezpieczenie polegające na zasadzie: Jak ładuje to nie korzystam i na odwrót? wefhy Majsterkowicz Posty: 100 Rejestracja: 26 sie 2013, 15:06 Lokalizacja: Łódź, Poland Re: pobór prądu Arduino Post autor: wefhy » 13 mar 2016, 20:03 Nie, raczej nie ma z tym problemu stiven Złota rączka Posty: 1667 Rejestracja: 13 maja 2014, 08:47 Lokalizacja: Zielona Góra Re: pobór prądu Arduino Post autor: stiven » 13 mar 2016, 20:04 sunortas pisze:Nawiązujecie do logicznego myślenia nie znając całej sytuacji .(...) Czy będąc programistą pojęcie Logiki było by mi obce? Dziękuję za przedwczesną ocenę osoby. Tak sobie wcześniej pomyślałem i miałem nawet napisać, ale spojrzałem na Twoje komentarze na forum sprzed roku i zrezygnowałem. No ale przez rok mogło się dużo pisze: Pracuje w "większej" firmie zajmującej się taki zleceniami mamy do tego specjalne urządzenia ale tu nie o to chodzi. Ja mam stworzyć takowe urządzenie z określonymi wytycznymi tylko dzięki tym podzespołom. sunortas pisze: Rzecz w tym że zostałem zmuszony do stworzenia urządzenia dla sektora OZE (Odnawialnych Źródeł Energi) Trochę to niepoważne. I nie ma się co dziwić, że co chwilę powstają jakieś buble sponsorowane przez instytucje państwowe. razorxx100 Starszy majsterkowicz Posty: 329 Rejestracja: 1 sie 2014, 22:57 Re: pobór prądu Arduino Post autor: razorxx100 » 13 mar 2016, 23:09 sunortas pisze:Krapi pisze:@razorxx100 i to samo sobie pomyślałem, ale mówię sobie "poczekam, aż się rozwinie temat" i własnie na tym polega zajmowanie się mikrokontrolerami: LOGICZNE myślenie - potem reszta :) Panowie odbiegliście od tematu zakładając od razu że i tak będzie kable podłączony . Nawiązujecie do logicznego myślenia nie znając całej sytuacji . Prosiłem tylko o to jak sprawdzić pobór prądu oraz czy ta bateria jest dobra i w jaki sposób ją naładować z panela słonecznego. Celem całego zamieszania jest wytyczenie najdogodniejszej pozycji na postawienie elektrowni wiatrowej. Pracuje w "większej" firmie zajmującej się taki zleceniami mamy do tego specjalne urządzenia ale tu nie o to chodzi. Ja mam stworzyć takowe urządzenie z określonymi wytycznymi tylko dzięki tym podzespołom. Nie mówię tu o ładowaniu i źródle energii. Stad post do Was. Czy będąc programistą pojęcie Logiki było by mi obce? Dziękuję za przedwczesną ocenę osoby. Sorry, ale to ty zakladasz temat i piszesz tylko czesc informacji, zamiast odrazu napisac o co chodzi.. Napisalem najlepsze rozwiazanie poniewaz nie jestem wrozko, a to ze ty nie umiesciles dokladnych informacji to juz chyba nie moja wina. Chcesz uzyc ethernet shield tylko po to zeby odczytywac dane ktore plyna 100m dalej, kompletny bezsens. Pomijajac problemy z zawieszaniem sie tego calego enc, poborem pradu oraz jego kosztem... Do czegos takiego masz transmisje rs485 gdzie zasieg danych na skretce mozna osiagnac do 1200m. Koszt owiele mniejszy, stabilnosc, oraz minimalny pobor energii.. Dodatkowo sama atmega po uspieniu powinna osiagnac okolo 100 nA, czyli po wywaleniu wszystych diod oraz bez uzywania stabilizatora. Wiec w tym wypadku nawet bys nie potrzebowal zadnego doladowywania. gebir Młodszy majsterkowicz Posty: 9 Rejestracja: 30 lis 2014, 19:26 Re: pobór prądu Arduino Post autor: gebir » 20 mar 2016, 22:31 Trochę offtopem pojadę... wybacz autorze topica. Wiesz już jak pomierzyć wartość natężenia prądu, ale ze względów racjonalnych radzę posłużyć się przetestowanymi rozwiązaniami. Mało pracy a duża wydajność "prądowo-czasowa"... arduino pro-mini 328. wywalić stabilizator i diodę, użyć przetwornicy step down np pololu. Do tego o ile jest widoczność optyczna a odległość do 100 metrów(a nawet nawet więcej) to zamiast prądożernego i problematycznego(fizycznie) ethernetu użyć radia na 433 (koniecznie z jakimś kodowanie nawet najprostszym menchesterem), nrf24l, jeżeli odległość większa to jakąś lorę/rfm69hw(prądożerne ale jak ma być włączone na kilka sekund co 3h spokojnie da radę). Zasilanie: może być to ogniwo LiFe ale może jednak lepiej LiPo 2S. Układ ładowania/zasilania kupisz za kilkanaście pln. Dość marudzenia, czas na refleksję: Plusy takiego rozwiązania: -brak kabla (mysz nie przegryzie, piorun nie strzeli) -przy optymalnym wykorzystaniu instrukcji oszczędzających energię nawet w zimie będziesz miał nadmiar energii z tego panelu -jeżeli wystarczą odczyty co 3h .... to się nawet nie zastanawiaj -Mniejsze rozmiary, mniej układów które mogą ulec uszkodzeniu, energia "tracona" tylko i wyłącznie na potrzebne komponenty. Minusy: -musisz mieć dodatkową płytkę która będzie odbierała dane i robiła za gateway czy to ethernet czy ttl czy co tam jeszcze wymyślisz(proponuję zwykły BT) -wykonanie "testów radiowych" Wersja troszkę trudniejsza a jeszcze bardziej oszczędna, "własna" płytka z atmegą np 328p-pu. Poszukaj w sieci projektów np mysensors 2xAA. Są tam układy działające teoretycznie nawet ponad rok na dwóch "paluszkach", jeden warunek to wszystkie czujniki ze stacji meteo muszą działać na logice 3v. Strony partnerskie:

jak sprawdzić czy radio pobiera prąd